Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielka Brytania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielka Brytania. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 stycznia 2016

Odkrycia 2015 roku

Aby ostatecznie zamknąć już miniony rok, przygotowałam krótkie zestawienie odwiedzonych miejsc i spróbowanych potraw, które wywarły na mnie największe wrażenie. W tej pierwszej kategorii dominują miejsca odkryte na nowo, w drugiej – nie brałam pod uwagę dań przyrządzonych w domu. J

6 miejsc 2015 roku

Lizbona – przez długi czas była na liście moich podróżniczych marzeń, a kiedy udało mi się je spełnić, nie zawiodłam się. Polecam na przedłużony weekend zwłaszcza osobom spragnionym południowego klimatu. Znajdziecie tu wszystko, czego potrzeba do szczęścia: piękne zabytki, otwartych mieszkańców i urokliwe uliczki, szczególnie w dzielnicy Alfama.

niedziela, 20 września 2015

Londyn bez przewodnika

To zdecydowanie moja ulubiona europejska (i nie tylko) stolica i coś czuję, że całkiem niedługo może niespodziewanie nadarzyć się okazja do zdobycia dodatkowego materiału. Wszystko zaczęło się 10 lat temu, kiedy można było tam dostać fish & chips za 1 funta i kiedy moje wówczas jeszcze niepełnoletnie wizyty w zadymionych pubach na przedmieściach miały nielegalny smak. ;) Gdy ostatnio między półkami księgarni w dziale podróżniczym sięgnęłam z czystej ciekawości po raz pierwszy po przewodnik po Londynie, okazało się, że większość najważniejszych miejsc już odwiedziłam.


Oczywiście, jak w każdym innym mieście, można przemierzyć trasę 24-, 48- czy 72-godzinną, zaliczając wszystkie najważniejsze punkty: Parlament i Westminster, Buckingham Palace, Trafalgar Square, Picadilly Circus, St. Paul’s Cathedral, Tower Bridge, London Eye, Greenwich. Ponieważ jednak można dolecieć tu tanio, szybko i często, polecam nie zwiedzać wszystkiego na raz, lecz podążyć jednym ze szlaków tematycznych. Wiele ciekawych miejsc można odkryć zupełnym przypadkiem, a znany z filmów londyński klimat poczujecie nawet błądząc bez celu po mieście podczas jednodniowej wizyty. Tanie linie dolatują z Warszawy na trzy lotniska: Luton, Stansted (z Modlina) i Gatwick. Z każdego z nich można dość sprawnie dostać się do centrum.

niedziela, 14 kwietnia 2013

Szkockie wesele



Jakiś czas temu zamarzył mi się udział w tradycyjnym zagranicznym weselu, bo jaka inna okazja dostarcza tylu cennych informacji na temat tradycji i zwyczajów w danym kraju? Nie musiałam długo czekać: na początku roku zostałam zaproszona na wesele szkockie. Choć Panna Młoda zapewniała nas, że nie będzie to wcale takie tradycyjne wesele, nam - gościom spoza Wielkiej Brytanii - wydało się ono w 100% szkockie! Z całą pewnością było to niesamowite przeżycie, tym bardziej, że przy tej okazji spotkałam znajomych, których nie widziałam od trzech lat. 

sobota, 30 czerwca 2012

Stadiony świata


EURO, EURO i po EURO. Jak długo potrwa jeszcze piłkoszał? Od momentu, kiedy Polska z Ukrainą zostały wybrane na gospodarzy imprezy, wyobrażałam sobie, że wszystkie mecze w Warszawie obejrzę z (wówczas nieistniejących jeszcze) trybun oraz że będę pracować przy organizacji Mistrzostw. Udział w loterii biletowej wzięłam, ale „niewidzialna ręka” UEFY mnie nie wybrała. Nawet jeśli przy większej determinacji dało się wejść na stadion, mi chyba tej determinacji zabrakło (z zasady nie kupuję niczego po cenie wyższej niż nominalna). Otrzymałam natomiast kilka ofert pracy/praktyk. 2 z nich zdecydowałam się sama odrzucić, gdyż albo pojawiły się w niewłaściwym momencie albo po prostu nie były idealne, nawet jeśli oznaczały realizację tego celu. I tak oto prawie całe EURO obejrzałam w telewizji, niemal nie doświadczywszy tej wspaniałej międzynarodowej atmosfery. Przez te trzy tygodnie niewiele miałam czasu na inne sprawy: nie dosypiałam i musiałam zrobić przerwę w pisaniu bloga. Poniższy wpis jest na pożegnanie z EURO 2012.