Drapacze chmur to teoretycznie
atrybut metropolii, chociaż w Stanach Zjednoczonych niemal każde większe miasto
posiada wieżowiec z tarasem widokowym i restauracją na jednym z ostatnich
pięter. Centrum Warszawy zwykło się od jakiegoś czasu nazywać „polskim
Manhattanem” ze względu na zagęszczenie wysokich biurowców i apartamentowców. Zastanawialiście
się zatem kiedyś, czy nasza stolica widziana z XXX piętra Pałacu Kultury przypomina
trochę Nowy Jork?